fotoreportaż z Ciechocinka

W pierwszym tygodniu ferii wybrałyśmy się na tydzień do Ciechocinka. My – czyli  ja, Gaja i cztery chusty. Te ostatnie sprawiły, że Gaja mogła razem ze mną maksymalnie korzystać z przyjemnego życia prawdziwego kuracjusza. Nasz dzień wyglądał mniej więcej tak:

Najpierw trzeba było dla relaksu posiedzieć w kąciku. Po porannym cycu koniecznie na spacerek, żeby sprawdzić, czy koń na placu zabaw da się obłaskawić. Później czas na rozrywki intelektualne, czyli partyjka szachów z mamą. Po powrocie z dworu relaks w grocie solnej. Pierwszy pobyt w grocie Gaja spędziła w pouchu, musiała nabrać zaufania do ciemnego, dziwnie pachnącego miejsca. W kolejnych dniach zabawa solą jak piaskiem była już na całego. Tradycyjnie podróżowałyśmy windą do groty, z groty wracałyśmy tylko schodami, przemierzając piechotą niekończące się korytarze kliniki. Po spacerze czas dla mamy, czyli trochę siłowni z chustą, aby zasłużyć na obiad, i wreszcie wyczekany posiłek. Stół szwedzki nie był wyzwaniem, Gaja w chuścianym plecaku pomagała kompletować dania. Jako miłośniczka blw oczywiście zjadała posiłki samodzielnie. Po obiedzie zabawa w kulkach, wybieranie tej najpiękniejszej. Spacer z chustą pod tężniami w porze drzemki to znów czas dla mamy. Po udanej drzemce krótka partyjka szachów. Próba kąpieli w basenie zwykłym lub solankowym jak zawsze nieudana. Gaja podjęła nawet próbę pozbycia się na zawsze kostiumu kąpielowego. Nieodłącznym elementem stroju kąpielowego była nasza stara flanelowa kieszonka, nie było szkoda jej moczyć, i schła bardzo szybko. Na zakończenie aktywnego dnia zasłużony odpoczynek po obejrzeniu interesującego bloku reklamowego… i znów czas dla mamy :)

cudny czas..

This entry was posted in chustowanie and tagged , , . Bookmark the permalink.

5 Responses to fotoreportaż z Ciechocinka

  1. Dzieciorób says:

    Nareszcie!
    Pierwszy milowy krok. Teraz czekamy na następne!
    :-*

  2. Patka says:

    Fajna relacja, tylko kto Tobie zdjecia robil, ze sie tak cudnie do obiektywu usmiechalas ? Poza tym w windzie of course ;)

  3. lolkak says:

    Super,że wypad udany :-) No i fotki piękne :-) A Gaja to chyba uwielbia łazienki ;-)

  4. dudzin says:

    pozdrawiam! od 11 miesięcy też jestem „w klubie”;-) kupe lat – swoją drogą…..

  5. mamaga says:

    Super! Też noszę w chuście Polecam także Mei Tai. Pozdrawiam:)

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

*

Możesz użyć następujących tagów oraz atrybutów HTML-a: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <strike> <strong>