pieluchowanie wielorazowe czyli obalanie mitów

Jakiś czas temu, gdy uznałam, że czas zacząć odpieluchowywać Gaję, postanowiłam zmienić pieluchy na wielorazowe. Uznałam, że w taki sposób łatwiej będzie Małej skojarzyć o co chodzi z tym nocnikiem. Wydawało mi się jednak, że będzie to z mojej strony wielkie poświęcenie, bo pranie, zwłaszcza po kupie, bo dbanie, a poza tym jak to założyć dziecku, odparzy się pewnie, a już na pewno będzie spadać.

Okazało się, że to łatwiejsze niż się wydaje! zakupiliśmy różne typy pieluch wielorazowych, i najlepiej sprawdziły się nam kieszonki zapinane na napy. I mity same się obaliły jeden za drugim:

Mit1: pieluchy wielo to tetra owinięta w ceratę – FAŁSZ! Kieszonki są mięciutkie, w piękne wzory, od środka mają miękki mikropolar, a od zewnątrz nieprzeciekający PUL pokryty milusim pluszem minkee.

Mit2: wielo odparzają – FAŁSZ! PUL nie przecieka, ale oddycha! nie ma nic wspólnego z ceratą! a na dodatek, ponieważ w wielo nie ma chemicznej substancji chłonącej, która ma zwyczaj podrażniać, mogłyśmy zrezygnować z linomagu, nie smarujemy niczym! Nawet w upały!

Mit3: koszmarem jest czyszczenie pieluchy z kupki – FAŁSZ! między pupę a pieluchę wkłada się biodegradowalne papierki, które zbierają najgrubsze zabrudzenia. W przypadku kupki papierek wraz z zawartością wrzuca się po prostu do sedesu. Przy odrobinie szczęścia pielucha pozostaje zupełnie czysta – im starsze dziecko tym częściej się to zdarza. A jeśli w pieluszce wylądowały same siuśki – papierek można uprać i użyć ponownie 🙂

Mit4: Trudno jest założyć wielorazówkę – FAŁSZ! Zakłada się je tak samo jak pampersy.

Mit5: Wraz ze wzrostem dziecka trzeba dokupować nowe – FAŁSZ!  Dopasowuje się ich rozmiar do dziecka za pomocą szeregu nap, więc wystarczają na cały okres pieluchowania dla KAŻDEGO dziecka /to widać na zdjęciu niżej/

Mit6: Żeby często nie prać, trzeba mieć ich bardzo dużo, bo powoli schną – FAŁSZ! Szybko schną, uprane wieczorem rano można nakładać. Mamy 18 i to pozwala mi prać co trzy dni.

Mit7: Przeciekają – FAŁSZ! Można regulować ich chłonność wkładając do kieszonki jedną lub dwie wkładki chłonne. A od czasu do czasu warto je odtłuścić piorąc w płynie do mycia naczyń. Ja w razie konieczności zapieram kupki takim płynem, więc odtłuszczanie mam na bieżąco.

Mit8: Trzeba je wygotowywać – FAŁSZ! używając specjalnego antybakteryjnego dodatku do proszku można je skutecznie uprać i odkazić już w 60 stopniach!

Mit9: Wielo oznaczają wiadro ze śmierdzącą wodą w łazience – FAŁSZ! Zużytych pieluch wcale nie trzeba namaczać – wystarczy trzymać w zamkniętym wiadrze i skrapiać olejkiem eterycznym z drzewa herbacianego. Trudny zapachowo jest tyko moment przekładania pieluch do pralki.

Wystarczyły pieluchy, papierki, dodatek antybakteryjny do prania, płyn do naczyń, szczelne wiadro i olejek z drzewa herbacianego, abyśmy łatwo weszły w ekologiczny, ekonomiczny i estetyczny świat wielorazowy. I dobrze nam z tym 🙂

Kieszonki są super! Ale gdyby Gaja była leżącym płasko maleństwem, nie używałybyśmy kieszonek – mają na to zbyt grubą gumkę pod pleckami. Dla noworodków i małych niemowlaczków są inne rozwiązania…

 

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii pieluchowanie i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.