Cała historia zaczęła się w 1906 roku od obserwacji… kurzej stopy. William J. Riley, brytyjski imigrant w Bostonie, zauważył, że trzy punkty podparcia w ptasiej łapie dają idealną równowagę. Stąd wziął się pomysł na wkładki ortopedyczne New Balance Arch Support Company. Przeskok z małego warsztatu do 9,2 mld USD globalnej sprzedaży w 2025 roku (+19% rok do roku) brzmi niemal absurdalnie, prawda?
Dlaczego ta historia wciąż rośnie?
New Balance ma coś, czego większość konkurentów nie oferuje: buty w kilku szerokościach (narrow, wide, extra wide), nie tylko standardowych rozmiarach. Do tego miks funkcjonalności i stylu lifestyle, który zrobił z “dad shoes” obiekt pożądania Gen Z. I jeszcze ten element produkcji w USA i UK, gdy wszyscy przenoszą fabryki do Azji. Firma celuje w >10 mld USD do końca 2026 roku. Ale żeby zrozumieć, jak tu doszli, warto spojrzeć na konkretne kamienie milowe i decyzje, które zamieniły ortopedyczne wkładki w ikonę kultury.

Kamienie milowe
New Balance to jeden z tych brandów, które rosły powoli, prawie niezauważalnie. Bez wielkich kampanii, bez gwiazd sportu na billboardach. Po prostu robili swoje i czekali, aż rynek ich doceni. A właściwie, nie tyle czekali, co systematycznie budowali coś większego.
| Rok | Wydarzenie |
|---|---|
| 1906 | William J. Riley zakłada firmę w Bostonie; wkładki ortopedyczne inspirowane kurzą stopą (trzy punkty podparcia) |
| 1938 | Pierwsze buty biegowe z miękkiej kangurzej skóry, cena ok. 7 USD, gwarancja zwrotu pieniędzy |
| 1960-1961 | Trackster, pierwsze buty do biegania z karbowaną podeszwą i w różnych szerokościach |
| 1972 | Jim Davis kupuje firmę w dniu Boston Marathon za 100 tys. USD |
| 1976 | Model 320 z charakterystycznym “N”; najwyżej oceniony but w “Runner’s World” |
| 1982 | Model 990, pierwsze buty biegowe za 100 USD; start produkcji “Made in USA”; fabryka w UK (Flimby) |
| 1988 | Premiera modelu 574, późniejszej ikony lifestyle’u |
| 1989 | Model 550 (odrodzenie w latach 2020.) |
| 2020. | Kolaboracje z Aimé Leon Dore, Miu Miu; kampania “Endorsed by No One” |
Szerokości i technologia stabilizacji ENCAP to właśnie te rzeczy, które wyróżniły New Balance, kiedy reszta produkowała jeden rozmiar dla wszystkich. Model 990 stał się synonimem “Made in USA” i premium quality, podczas gdy 574 i 550 zdobyły streetwear całkowicie przypadkiem. Tak to czasem bywa.

Współczesne oblicze NB
New Balance zamknął 2025 rok ze sprzedażą 9,2 mld USD, co oznacza wzrost o 19% rok do roku. Tempo? Naprawdę imponujące, zwłaszcza jeśli spojrzeć na rozbicie geograficzne: Ameryka Północna rosła o ponad 20%, a Europa o ponad 30%. Firma otworzyła ponad 80 nowych sklepów, a odzież i detal własny przekroczyły miliard dolarów każdy. Cel na koniec 2026? Przebić 10 mld USD. Pewnie brzmi, biorąc pod uwagę, że średnia cena sprzedaży (ASP) wzrosła o około 30% w ciągu ostatnich pięciu lat, a marka celuje w młodszych konsumentów z pokolenia Z i Alpha. Asia Design Studio (Tokio, Szanghaj, Seul) integruje projektantów lokalnie, co ma sens w kontekście globalnej ekspansji.

Produkcja i odpowiedzialność
Jakieś 4 mln par rocznie wciąż wychodzi z fabryk w USA (Massachusetts, Maine, New Hampshire), przy czym próg wartości krajowej wynosi minimum 70%. Rozbudowa w Skowhegan pochłonęła 65 mln USD, pilotaż w Londonderry ruszył niedawno, a Flimby w UK działa od lat. Oczywiście, większość wolumenu powstaje w Azji.
Jeśli chodzi o odpowiedzialność:
- Cel SBTi: redukcja emisji o 60% (Scope 1+2) i 50% (kluczowe Scope 3) do 2030.
- Energia odnawialna w produkcji, program Reconsidered 2024 (odsprzedaż, także odzież).
- Wygaszenie skóry z kangura do 2026.

No i kontrowersje, bo te się zdarzają: pozwy o mylące oznaczenie “Made in USA”, zarzuty greenwashingu we Francji (2022), audyty łańcucha dostaw, egzekwowanie IP w Chinach. Doniesienia wspominają też o pozwie Nike dotyczącym Flyknit, z datą 2026. Historia polityczna (TPP 2016, potępienie nienawiści) też miała swoje echa. Tyle w skrócie.
Co naprawdę znaczy balans w New Balance?
W nazwie New Balance chodzi o coś więcej niż ładnie brzmiące hasło. Firma od początku stawiała na równowagę między komfortem a funkcjonalnością, między sportem a codziennym użytkowaniem. To podejście widać w każdym modelu, od pierwszych wkładek ortopedycznych po dzisiejsze kultowe sneakersy.

I właśnie ten balans sprawił, że marka przetrwała dekady zmieniających się trendów. Nie gonili za każdą modą, tylko konsekwentnie robili swoje. Trzymali się tego, co działa, i właśnie dlatego zostali.













