Luksusowa odzież wierzchnia ma wzrosnąć do 34-36 mld USD do 2034-35, z CAGR na poziomie 6,7-6,8%. I zgadnij, kto króluje w tej kategorii? Włochy, bez dwóch zdań.
“Made in Italy” to nie tylko etykietka. To renesansowe korzenie krawiectwa, powojenna rewolucja prêt-à-porter i obsesja na punkcie idealnego krojenia. Włoski płaszcz to funkcjonalna elegancja, która działa w życiu, nie tylko na wybiegu. Dlatego warto zwrócić uwagę na sezon 2025/26, gdzie tradycyjne rzemiosło spotyka się z nowymi formami.
Włoskie marki trzymają się kilku kluczowych fasonów, które po prostu wygrywają:
- klasyczne camel coaty (te zawsze wrócą)
- dwurzędowe overcoaty w męskim stylu
- trencze (eleganckie, ale nie sztywne)
- puchowe i shearling na zimę
W artykule zobaczysz przegląd topowych marek, ich ikony, materiały, które używają, i aktualne trendy na jesień-zimę. Bez ogólników, konkretnie. Bo właśnie teraz, kiedy kupujesz płaszcz, inwestujesz w coś, co będziesz nosić latami. Albo wcale.

Topowe marki i ich ikony
Max Mara to prawdopodobnie pierwsza nazwa, która przychodzi do głowy, jeśli myślisz o włoskich płaszczach. Założona w 1951 przez Achille Maramottiego, marka ma dziś około 502 sklepy w 69 krajach. Jej model “101801” z 1981 roku (projekt Anne‑Marie Beretta, wełna z kaszmiru, charakterystyczny detal “puntino”) to coś w rodzaju legendy. Nowszy “Teddy Bear” z 2013, alpaka z jedwabiem, efekt sztucznego futra podbił Instagram, choć cena potrafi zaskoczyć.
| Marka | Rok | Specjalizacja | Ikony/model |
|---|---|---|---|
| Max Mara | 1951 | klasyka, wełna-kaszmir | “101801”, “Teddy Bear” |
| Cinzia Rocca | lata 80. | szlachetne włókna, vicuña | “300 tailors company” |
| Peserico | 1962 | total look, trencze | kolekcje Veneto |
| Peuterey | 2002 | technical + elegancja | od Mont Blanc |

Cinzia Rocca (korzenie 1953, marka od lat 80.) stawia na himalajskie wełny i vicuñę, określając się mianem “300 tailors company”. Peserico z Veneto (1962) zaczynało od spodni, w latach 90. rozszerzyło się na płaszcze i puchowe. Peuterey nazwane od Punta Peuterey przy Mont Blanc to młodszy gracz (2002), który łączy performance z miejskim stylem.
Na radarze
Harris Wharf London projektuje w Londynie, ale produkuje w Turynie, niepodszewkowe prasowane wełny. Z bardziej niszowych warto mieć na oku Artico, Heresis, Kash, Bun, Musetti, Landi czy Doria 1905 (znani głównie z akcesoriów zimowych).
Wybór zależy od tego, czego potrzebujesz: ikona na lata czy coś z charakterem, co nie wisi w każdej szafie.

Jakość, materiały i trendy 2025/26
Prawdziwa jakość płaszcza zaczyna się w tkalni. Włoskie manufaktury czerpią z wełen z Bielii, kaszmiru, alpaki, wielbłądziej sierści, a w najdroższych wersjach nawet vicuñi. Puch gęsi do pikowanych modeli, tkaniny techniczne odporne na wiatr i deszcz, double-face (dwustronna tkanina bez podszewki) to standard premium. Regiony jak Veneto czy Prato zaopatrują najlepsze pracownie.
Konstrukcja polega na detalu: ręczne wykończenia, precyzyjne szwy “puntino”, podwójne kołnierze z wyłogami, pasy usztywniane od środka. Performance to połączenie izolacji, oddychalności i lekkości. Linie techniczne (parki, krótkie wiatrówki) udowadniają, że funkcjonalność nie wyklucza elegancji miejskiej.

Trendy AW 2025/26 i odpowiedzialność
Tegoroczna jesień stawia na obszerne kaszmirowe czarne, przeprojektowane trencze (krótsze, z talią), shearling i motywy animalier, wyraźnie zaakcentowaną talię, ziemiste beże i khaki, skórę oraz pikówki w żywych barwach. Funkcja spotyka styl.
Od 2014 roku marki jak Weekend Max Mara prowadzą programy recyklingu (New Life). Jednocześnie śledztwa z lat 2023-2026 ujawniły podwykonawców płacących ok. 4 € za godzinę, co stawia pod znakiem zapytania transparentność całego łańcucha. Odpowiedzialność zaczyna liczyć się równie mocno jak krój.

Elegancja, która pracuje latami
Włoski płaszcz to rodzaj inwestycji, która ma sens. Nie chodzi tu o modę, która przeminie za sezon, ale o klasę wypisaną w każdym detalu. Wełna, która nie traci formy, podszewki obszyte ręcznie, guziki przymocowane tak, żeby wytrzymały lata noszenia. Rzeczy zrobione właściwie od samego początku.

To właśnie sprawia, że Max Mara czy Brunello Cucinelli pojawiają się w szafach pokoleń kobiet z tej samej rodziny. Kupujesz raz, nosisz dekadę (albo dwie), a płaszcz nadal wygląda tak, jakby pamiętał dzień zakupu. Trochę jak dobra kawa z ulubionej kawiarni. Po prostu działa.














